Prąd elektryczny jako efekt uboczny produkcji sera

Czy wyprodukowanie energii elektrycznej z sera jest trudne? Francuzi doszli do wniosku, że nie.

Na pierwszy rzut oka, może się wydawać, że ciężko znaleźć skojarzenie łączące ser z elektrycznością. Jednak na powstał jeden pomysł, który wykorzystali producenci sera z miejscowości Albertville w południowo-wschodniej Francji.

Francuska firma Lake District Creamery zajmowała się produkcją sera Beaufort. Jego produkcja wiązała się z powstawaniem dużej ilości odtłuszczonej serwatki, która była produktem ubocznym. Zamiast ją marnować zaproponowano dodanie do niej specjalnej mieszanki bakterii, które miały wywołać proces fermentacji. W ten sposób niepotrzebna serwatka była przekształcana w biogaz.

Wytworzenie energii elektrycznej z takiego produktu nie stanowi już większego problemu. Spalany biogaz powoduje powstanie pary wodnej, która napędza turbiny a te z kolei napędzają generator prądu elektrycznego.
Taka ciekawa inżynierska konstrukcja produkuje 5,35 megawatogodzin odnawialnej energii. Mleczarnia nie tylko zredukowała koszty, jakie ponosiła na energię elektryczną, ale również wykorzystała niepotrzebne resztki z procesu technologicznego.

Źródła:
[1] – clearfleau.com
[2] – express.co.uk/news/uk/660749/cheese-electricity-power-homes-plant (obrazek)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *